Świętochłowice w wojennych latach
26.05.1943 r. - założenie podobozu KL Auschwitz przy zakładach Eintrachthütte (Zgoda) opis i zdjęcie: 700lat.swietochlowice.pl

Wojna, największe zło i postrach ludzkości. Powoduje tragedie, rozpacz tych, którzy pragną żyć normalnie, czyli w pokoju i spokoju. Zatem wojny destabilizują życie, a wywoływane są zazwyczaj chorymi urojeniami jednostek, dyktatorów nieliczących się z niczym i nikim.

 

Tak było też w sierpniu 1914 roku, kiedy działania dyplomatyczne nie przyniosły efektu i wybuchła I wojna światowa. W szeregi armii zaciągnięto też Ślązaków. Chyba dla wszystkich był to trudny przymus. Zostawili rodzinne strony, domy, w których rozpoczął się bardzo ciężki czas. Nastąpiło obniżenie poziomu życia, wzrosła inflacja. W momencie wybuchu I wojny światowej w Niemczech odczuwalny stał się brak monet o wartościach od 50 fenigów do 20 marek. Drobne monety praktycznie zniknęły z obiegu, a były przecież konieczne do codziennych zakupów. Aby te kłopoty ograniczyć, władze samorządowe rozpoczęły wydawanie wtedy bonów pieniężnych, które na ich terenie zastępowały bilon. Były to pieniądze zastępcze zwany notgeldami. Np. w Lipinach zarząd gminy wprowadził do obiegu własny pieniądz zastępczy o nominałach ½, 1, 2 i 5 marek. Wykonano je na białych kartonikach. Na jednej stronie drukowano nominał i numerację, na drugiej umieszczano pieczęć gminną i dwa podpisy (zapewne naczelnika i skarbnika). W innych rejonach pojawiły się notgeldy prywatne. Wystawcami bonów o nominałach 25 i 50 fenigów były m.in. firmy handlowe (sklepy) Maxa Finke i Maxa Kowalskiego.

Prawdziwym wstrząsem dla wiernych była też konfiskata dzwonów, które po przetopieniu miały służyć celom militarnym. Wieść niesie, iż niektórzy parafianie skrupulatnie pozbierali wszelkie ich okruchy, które stanowić miały cenną pamiątkę.

Okres I wojny światowej był też bardzo trudny dla mieszkańców Zgody. Nastąpiło ogólne obniżenie warunków życia, szalenie wzrosła inflacja, wprowadzono kartki żywnościowe, a ceny żywności wzrosły o 100-150 %, zaś zarobki ledwo o 20-40 %. Wielu mężczyzn powołano do wojska, a w ich miejsce zatrudniano kobiety i nieletnich. Spotykało się to z oburzeniem załogi, która włączała się w strajki, walcząc o poprawę warunków życia. Płace robotnicze nie wystarczały nawet na głodowe życie. Jeśli zarobki wzrosły w ciągu 1913-1917 o około 50-60% to w tym samym czasie ceny takich artykułów, jak kartofle, mięso wołowe czy jaja wzrosły o 200-300%. Równocześnie podstawowe artykuły żywnościowe, a także te powszechnego użytku zaczęto reglamentować, przydzielając je na kartki. Normy, jakie obowiązywały na początku 1918 roku, dają wyobrażenie o warunkach życia mieszkańców powiatu bytomskiego. Dorosła osoba, oprócz chleba, otrzymywała tygodniowy przydział w następujących ilościach: groch i kasza po 50 g, mięso – 250 g, masło i margaryna po 20 g, marmolada 150 g, marchew lub buraki 2 funty, inne warzywa 1 funt, ziemniaki 5 funtów. W następnych miesiącach i te ilościowo tragiczne normy bądź obniżano, bądź nie można ich było realizować, gdyż brakowało określonych towarów.

Pozostali w domach cały czas oczekiwali informacji o losie najbliższych. Z drżeniem dłoni rozrywali koperty, w których były oficjalne informacje, czy dana osoba poległa, czy też zaginęła. Wiemy np., że z parafii lipińskiej w okresie od 1 VIII 1914 do 11 XI 1918 poległo w walkach na froncie wojennym albo zmarło na skutek odniesionych ran 616 osób.

Zakończenie działań wojennych powitano z ulgą. Do tego pojawiały się wieści o odrodzeniu się państwa polskiego. Chyba nikt wówczas nie przypuszczał, że dojdzie aż do trzech krwawych konfrontacji w walkach o włączenie do Polski. Zaczęto żyć w pokoju, szukać utraconej normalizacji. Ta jednak nie trwała długo. W latach 30. więcej mówiono o zagrożeniu ze strony Niemiec, a nie dostrzegano wyczekujących okazji sowietów.

Na terenie obecnych Świętochłowic zamieszkiwało w 1939 roku około 20% ludności niemieckiej. Pewna liczba z nich działała w niemieckich organizacjach, a chyba większość z nich była zwolennikami hitleryzmu. Spotykali się w świetlicy i bibliotece Volksbundu przy obecnej ulicy ks. bp. Kubiny (po wojnie budynek był na terenie zakładów aparatury mleczarskiej), a także w restauracji Pilawy przy ul. Dworcowej i na przystani u  dzierżawcy stawu Magiery (przy parku „Zacisze”).

W sierpniu 1939 roku rozpoczęto mobilizację, a gospodarze mieli obowiązek oddawania swoich koni na potrzeby wojska. Mieszkańcy wspominają, iż 1 września na niebie od strony Zabrza na wschód , w stronę Małopolski, latały setki niemieckich samolotów.

Wojna. Ponownie w domach pozostały kobiety, dzieci i mężczyźni w podeszłym wieku. „Kiedy pojawili się Niemcy, to obyło się bez  walk, czy nawet wystrzałów. W centrum nie były prowadzone żadne poważniejsze działania wojenne. Zajęcie Świętochłowic nastąpiło w nocy z 2 na 3 IX. Wspominane w wielu publikacjach akty obrony - w postaci nieznanego harcerza ostrzeliwującego się przy ul. Bytomskiej i potem zabitego czy też ostrzeliwanie się obrońców z wieżyczki obecnego Urzędu Miejskiego, z wieży wodnej oraz wieży kościoła ewangelickiego - zaliczyć możemy do mitologizowania wydarzeń” - informuje książka "Centrum Świętochłowic".

Wcześnie, bo w sierpniu zaczęła się częściowa ewakuacja w Hucie Zgoda. Pracy nie przerwano. Dopiero 2 września w godzinach popołudniowych zadecydowano o ewakuacji pracowników i ich rodzin, ale nie zdążono jej przeprowadzić. W nocy z 2 na 3 września przez Zgodę do Katowic wycofała się  II Kompania Obrony Narodowej, która jeszcze u schyłku sierpnia stoczyła walki z oddziałami dywersantów z Freikorps Ebbinghaus w okolicach Czarnego Lasu. 3 września do Zgody wkroczyły wojska niemieckie i zajęły zakład. Od razu przystąpiono do jego reorganizacji, wykorzystując położenie huty z dala od frontu. Zmieniono nazwę na Maschinenbauanstalt Eintrachthütte, przedwojenną produkcję ograniczono i stworzono tu fabrykę zbrojeniową. Produkowano działka przeciwlotnicze Flak-88 oraz części do wytwarzanych w Gdańsku łodzi podwodnych typu U-bot. Zakład rozbudowano przystosowując go do produkcji wojennej, a ta szybko wzrastała.  W tym samym okresie w Hucie Florian przywrócono nazwę Falva i zakład przeszedł pod zarząd komisaryczny Głównego Urzędu Powierniczego Wschód (Haupttreuhandstelle Ost – HTO). Komisarycznym zarządcą został dr Ernest Pietsch, zaś dyrektorem Falvy niechętny Polakom Kallenborn, który w roku 1930 został zmuszony przez wojewodę Michała Grażyńskiego do opuszczenia Polski. Kallenborn postawił sobie za cel szybkie uruchomienie huty, zreorganizowanie całej administracji, zatrudnienie niemieckiego personelu kierowniczego i technicznego. Już jednak w 1940 roku generalnym dyrektorem mianowano inżyniera Springoruma, a dyrektorem technicznym Meyera. Wznowienie produkcji następowało wolno z powodu uszkodzeń niektórych urządzeń i wywozu części maszyn. Z kolei kopalni przywrócono nazwę Deutschland i wcielono w skład firmy O.H.G. Generaldirektion Fürst von Donnersmarck Kraft Graf Henckel von Donnersmarck. Kopalnia pracowała „pełną parą”, gdyż wojenne zapotrzebowanie na węgiel było duże, więc osiągano wydobycie sięgające miliona ton. W latach okupacji niemieckiej kopalnią kierowali Herman Mende, a potem Schmidt.

Na początku wojny w okolicy rozgrywały się mniejsze lub większe potyczki. Do Piaśnik wycofali się w nocy z 2 na 3 września obrońcy z Lipin i przyłączyli się do oddziałów obrończych Chorzowa i Katowic. Około 24.00 doszło do wymiany ognia z oddziałem Freikorpsu nadciągającym od Łagiewnik. Niemcy, kolejny raz powstrzymani, zaatakowali ponownie po kilku godzinach i dopiero następnego dnia wkroczyli do miasta. Wcześniej, bo 2 IX, na skrzyżowaniu dróg w Piaśnikach zebrały się wycofane jednostki 75 Pułku Piechoty i wyruszyły na wschód kraju. Ofensywa niemiecka szła od Bytomia przez Piaśniki w stronę centrum Świętochłowic oraz w kierunku Chorzowa. Niemieckie oddziały Freikorpsu oraz niemieckiej policji z Bytomia wkroczyły do gminy, a wcześniej jeszcze stoczyły krótką walkę (na obecnej 3 Maja) z resztką samoobrony z Lipin.

Od 3 do 8 IX władzę w mieście sprawował samozwańczo Aleksander (Honisch) Honisz – volksdeutsch ze Świętochłowic. Od 8 IX do stycznia 1941 burmistrzem był Gothard Rattay, urzędnik z Westfalii, a od 28 I 1941 do końca wojny pochodzący z Poznania działacz NSDAP Herbert Pastille. Od 8 X 1939 roku miasto weszło w niemiecki system administracyjny, było częścią utworzonej rejencji katowickiej.

Pierwsze aresztowania Polaków miały miejsce jeszcze we wrześniu 1939 roku, a dokonywano ich na podstawie sporządzonych jeszcze przed wojną list zawierających nazwiska aktywnych politycznie i społecznie Polaków. Druga fala aresztowań to październik i listopad 1939 roku w ramach Intelligenzaktion Schlesien, czyli akcji wymierzonej przeciwko polskiej inteligencji – w efekcie zabito około 2000 Polaków (m.in. byłych powstańców śląskich, działaczy plebiscytowych, dziennikarzy, polityków, księży). Trzeci cykl nastąpił na przełomie maju i kwietnia 1940 roku. Wielu Polaków utraciło swą własność przemysłową, warsztaty rzemieślnicze, sklepy. Ludność miasta poddana została przymusowej germanizacji poprzez wpisanie prawie 90% obywateli na niemiecką listę narodowościową (Volkslista). W wyniku tej operacji nastąpiła mobilizacja do armii niemieckiej.

Rodził się ruch oporu. W różnym czasie i z różnym nasileniem działały na obszarze dzisiejszych Świętochłowic głównie: Armia Krajowa, Polska Obrona Obywatelska; Ku Wolności, potem Polski Związek Wolności; Tajna Organizacja Wojskowa; Polska Organizacja Podziemna; Siły Zbrojne Polski; Związek Walki Zbrojnej.

Organizowane akcje ruchu oporu polegały na tzw. małym sabotażu, rozlepianiu ulotek, a także tajnym nauczaniu i pomocy humanitarnej. „Głośno mówiło się np. o akcji Armii Krajowej  „Wigilia”. W roku 1944 po przedświątecznym podziale uprzednio zdobytych racji żywnościowych i zabraniu ich z mieszkania Mzykówny - narzeczonej członka ruch oporu Ernesta  Plucika - do sklepu Sitków przy ul. Dworcowej 12, rozważano je i wkładano do papierowych torebek. Później trafiły do wcześniej ustalonej listy rodzin potrzebujących pomocy, głównie do tych, których członkowie przebywali w obozach, na przymusowych robotach w Rzeszy lub w więzieniach”.

W Chropaczowie także rozpoczęto prześladowania polskich patriotów. Wielu z nich trafiło do tzw. kibitki (budynku w pobliżu ratusza) przy obecnej ulicy Łagiewnickiej. Areszt ten był ciasny, wilgotny i ciemny, zazwyczaj też przepełniony. Szczególny okrucieństwem wykazywał się tu fryzjer Seidel.

Wielu członków ruchu oporu aresztowano, osadzono w hitlerowskich więzieniach i obozach, wielu spośród tych co uchodzili na wschód trafiło do sowieckich obozów i tam zginęło.

W samych Świętochłowicach istniały w czasie wojny obozy jenieckie. W centrum istniał przejściowo obóz jeńców angielskich przy ulicy Dworcowej. Były też blisko centrum obozy przy hutach „Zgoda”, „Florian” i kopalni „Polska” (można stwierdzić, że były to faktycznie obozy pracy). Z kolei w dzielnicy Zgoda działała od 1945 roku filia obozu oświęcimskiego (Eintrachtshütter Konzentrationslager, który po wyzwoleniu wykorzystały nowe władze do osadzania m.in. Ślązaków). Obozy dla jeńców wojennych były również na terenie Chropaczowa i Lipin.

W miarę upływu czasu wielu świętochłowiczan wcielono do Wehrmachtu, do którego nieprzerwany pobór trwał na Górnym Śląsku pięć lat: od 1940 do 1944 roku.

W parafiach księża nie odwiedzali wiernych w czasie bożonarodzeniowej kolędy, nie odbywały się również tradycyjne pielgrzymki.

Gdy działania wojenne miały się ku końcowi, zaczęto przygotowania do zabezpieczenia zakładów przemysłowych przed zniszczeniem przez okupanta. Zaczęto radzić też nad przejęciem władzy w mieście. Efektem było utworzenie i wybranie tzw. „Komitetu Pięciu”.

W styczniu 1945 wojska sowieckie zbliżały się do Lipin. Między Piaśnikami a Świętochłowicami Wehrmacht zorganizował linię obrony mającą powstrzymać ofensywę radziecką. 27 stycznia dochodzi do potyczki w rejonie Lipin i Piaśnik. Tuż przed wkroczeniem wojsk sowieckich na gminę spadły trzy, najprawdopodobniej alianckie, bomby. Trafiły w budynki u styku ulicy Bytomskiej i Wyzwolenia. Zniszczeniu uległ m.in. dom Piegzy oraz zabudowania przy restauracji Preisnera.

Armia sowiecka wkroczyła do Świętochłowic 27 I 1945 roku.
(map)

17-11-2014 2687

 

Komentując treści w portalu Świętochłowicki.pl użytkownicy akceptują regulamin i politykę prywatności portalu. Redakcja zastrzega sobie prawo do edycji lub usuwania treści niezgodnych z prawem lub regulaminem, naruszających dobre imię właścicieli lub redakcji oraz podszywających się pod zarejestrowanych użytkowników.

Dodaj komentarz

copyright (c) 2013 - 2015 Przegląd Świętochłowicki     •     wszelkie prawa zastrzeżone     •     Regulamin portalu

Poprzez przesyłanie treści tekstowych, opinii, zdjęć i filmów oraz dodawanie komentarzy i postów, użytkownicy wyrażają zgodę na nieodpłatne publikowanie tych treści na stronach portalu www.swietochlowicki.pl

Nawigacja

Nasza społeczność