O społeczności żydowskiej w Świętochłowicach
Gwiazda Dawida na jednej z byłych żydowskich kamienic przy ul. Katowickiej fot. redakcja

Kultura i tradycja żydowska od wieków budzą ludzką ciekawość, często pełną kontrowersji. W Świętochłowicach, podobnie jak w innych miastach Śląska i całej Polski, żyła przez lata społeczność żydowska. Przypominamy o tym w bardzo ciekawym artykule Mariana Piegzy.

 

Spacerując ulicami naszego miasta nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile zawdzięcza ono ludności żydowskiej. Na terenie obecnych Świętochłowic było w roku 1845 -25 Żydów, w roku 1861 - 61, w 1900 - 113, w 19011 - 101, a w 1938 roku około 240. Była to więc grupa liczna, jednak nie miała tu swej synagogi, więc korzystano z najbliższych bożnic, a te znajdowały się w Chorzowie (na miejscu okazałej synagogi zbudowanej w stylu mauretańskim, jest Dom Towarowy i bank, czyli dawny McDonalds) oraz w Lipinach (dom modlitwy istniejącej tu od 1860 roku gminy żydowskiej przy obecnej Chorzowskiej w domu nr 1, potem 5, a przez długi czas  posługę pełnił tu rabin Reich). Był też dom modlitwy w Kochłowicach. Nie było też w Świętochłowicach kirkutu, czyli cmentarza żydowskiego, dlatego korzystano zwykle z usytuowanego w Chorzowie (w pobliżu obecnego osiedla „Różanka).

Świętochłowiczanie wyznania mojżeszowego należeli do tzw. okręgu synagogalnego w Królewskiej Hucie. W roku 1854 w powiecie bytomskim utworzono cztery okręgi synagogalne. Do okręgu Królewska Huta należały dzieci żydowskie ze Świętochłowic, Chropaczowa i Lipin.

Synagoga w Chorzowie (zdjęcie archiwalne)

Synagoga w Chorzowie (zdjęcie archiwalne)

W myśl przepisów z roku 1847 w sprawie nauki szkolnej, dzieci wyznania mojżeszowego należały do szkół elementarnych w miejscu zamieszkania, a gmina żydowska miała zapewnić im możliwość nauki religii. Dlatego dzieci żydowskie ze Świętochłowic od roku 1861 uczęszczały do koncesjonowanej żydowskiej szkoły familijnej w Lipinach. Tak było po rok 1876 (wtedy powróciły do miejscowej szkoły wyznaniowej), zaś od 1901 roku chodziły do szkoły ewangelickiej, gdzie wynajmowano także dla potrzeb nauki religii salę lekcyjną (dwa razy w tygodniu). Później zaś także do szkół katolickich w miejscu zamieszkania, gdzie wynotowywano ich odrębność wyznaniową i nie brały udziału w nauce religii chrześcijańskiej. Wielu Żydów świętochłowickich decydowało się jednak by ich dzieci pobierały nauki w szkole żydowskiej, która była w Królewskiej Hucie (potem Chorzowie), przy obecnej ulicy Kazimierza Wielkiego (teraz budynek zajmuje Sanepid).

Przez pewien czas Żydzi ze Świętochłowic należeli do utworzonego przez żydowskich mieszczan (m.in. dr Fuchs, Zweig) Żydowskiego Stowarzyszenia Religijnego, które miało nawet salę modłów najpierw u Stübla, a od 1904 roku u Gabriela przy obecnej ul. Bytomskiej (Bergwerkstrasse 9). Stowarzyszenie przetrwało do 1922 roku.

Można powiedzieć, patrząc na dzieje świata, że Żydom zawsze było „pod górkę”. Przyczyną mogła być zazdrość wobec ich zorganizowania się, narodowej solidarności, obrotności, pracowitości procentującej zwykle zamożnością. Piętrzono przed nimi trudności. Wspomnijmy, że już w roku 1812, na mocy ustawy z 12 III, Żydzi nabywali prawa obywatelskie, jeśli przyjęli stałe nazwisko rodowe oraz zobowiązali się do używania języka niemieckiego lub innego „żywego” języka, a ich podpis musiał być w alfabecie łacińskim. Musieli się na to zdecydować w ciągu 6 miesięcy. Z kolei przejawem niechęci w okresie międzywojennym było rozpowszechnianie opinii, iż wśród Żydów prawie nie było bezrobotnych.

W naszej świadomości utrwalił się obraz pejsatego Żyda w charakterystycznym długim chałacie i kapeluszu z szerokim rondem. Tak prezentowali się na naszym terenie głównie Żydzi domokrążcy, handlujący różnymi towarami, które tanio i na dogodnych warunkach ratalnych oferowali mieszkańcom. Osiedleni tu na stałe zbytnio nie odbiegali od typowo mieszczańskich ubiorów świętochłowiczan. Patrząc na stare fotografie widzimy, że niektórzy mieli długie brody i pejsy. Żydzi stanowili pewną elitę biznesową. Na Śląsku dominowali w branżach nie wymagających wysokich nakładów kapitałowych, a głównie w przemyśle chemicznym, włókienniczym, spożywczym. Wydawali też tygodnik „Przegląd Śląski”. Byli właścicielami nieruchomości. Np. w Świętochłowicach dom przy ul. Wolności 8 (obecnie ul. Katowicka 4), należał do pana Lewka, właściciela sklepu obuwniczego w tym samym gmachu. Po wkroczeniu wojsk niemieckich do miasta, okna wystawowe jego sklepu zostały przez bojówki nazistowskie pomalowane farbą i napisami „Jude”. Na elewacji budynku widzimy gwiazdę Dawida i datę jego budowy - rok 1902. Wcześniej był tu Skład Obuwia Brunona Bramorskiego, też podobno wyznania mojżeszowego (wtedy Wolności 4). Kamienicę poddano renowacji w 1999 roku i wtedy odsłonięto wspomnianą gwiazdę. Gmach wyróżnia się m.in. tzw. detalem ceglanym, gdzie zestawiono cegłę czerwoną, zieloną i białą. Rzuca się w oczy bogata oprawa okien i ich różne kształty. Widzimy tam piękne, oryginalne łukowate witryny sklepowe, narożne ryzality, gzyms wieńczący oparty na fryzie arkadkowym, a  okna pierwszego piętra zwieńczone są ostrym łukiem.

Żydem był także właściciel karczmy Schweitzer (u styku ulic Bankowej, Katowickiej i Bytomskiej), który nabył ją w 1828 roku od hrabiego Gwidona Donnersmarcka za 7 tysięcy talarów, a jego rodzina prowadziła ją do początków XX wieku i uchodziła za jedną z majętniejszych familii. Tenże Schweitzer nosił (do 1799 roku) imię Moises. Nie wiemy czy był spokrewniony z Jakobem Moysesem, znanym w 1746 roku miejscowym karczmarzem i zagrodnikiem. Z kolei w dawnej Kolonii Dworcowej, obecnie ul. Hajduki,  znajdowała się restauracja Edelmanna. W tej samej części Świętochłowic, przy tunelu blisko dawnego dworca towarowego, czyli tego pierwszego świętochłowickiego, stoi okazały budynek czynszowy, którego właścicielem był Żyd Frenkiel, zaś właścicielem kina Colosseum był czas jakiś Jakub Mojżesz Wallner.

W Chropaczowie przy ulicy Bytomskiej 52 oberżę miał Żyd Izydor Schirokauer, kupiec z Zabrza (później otwarto tam świetlicę dla bezrobotnych). Miał także sklep i piekarnię, jednak (jak twierdzi Jan Gawełczyk) miejscowi niezbyt go lubili, gdyż nie zawsze działął według uczciwych zasad. Na wspomnianym budynku do dziś są inicjały „IS“.

Wiemy też, że w Piaśnikach w 1844 roku Gospodę pod Następcą Tronu (Gasthof zum Kronprinzen), hrabia Donnersmarck sprzedał Żydówce Szarlocie Wurm za 1500 talarów (z rocznym czynszem 215 talarów). Później właścicielem był Fritsch, potem zaś  Pollak, a  w roku 1937 odkupiono ją dla celów kościelnych prawdopodobnie od Konstantego Nawrata. Ta gospoda, położona za ulicą Bytomską, miała bardzo dużą salę taneczną oraz scenę. Być może to zadecydowało, że w 1938 roku ten pożydowski lokal przeznaczono na kościół (na tym terenie jest współczesny piaśnicki kościół).

Prasa międzywojenna zarzucała, że Żydzi nie brali udziału w powstaniach, a potem licznie przybyli na Śląsk. Po plebiscycie i przyznaniu Śląska Polsce niektórzy niemieccy Żydzi wyjechali, a pojawili się Żydzi głównie z Krakowa, Chrzanowa, Będzina, Sosnowca i ze wschodniej Polski. Międzywojenna prasa podawała, iż było ich około 50 tysięcy! Osiedlili się tez w Świętochłowicach. W miarę narastania ideologii antyżydowskiej w Niemczech nasiliły się też problemy Żydów w Świętochłowicach. Nie ominęły ich prześladowania. W prasie z roku 1935 rok znajdujemy informacje o malowaniu okien ich sklepów smołą czy rozlepianiu na ścianach ulotek nawołujących do bojkotu żydowskiego handlu.

W książce „Centrum Świętochłowic” czytamy, że przed początkiem II wojny światowej Żydzi uciekali, „a ci którzy pozostali już w pierwszych dniach okupacji zostali wysiedleni (20 X 1939 roku odszedł z Katowic transport 1000 Żydów do Generalnej Guberni, a wśród nich byli także świętochłowiccy Żydzi). Realizowana przez Niemcy hitlerowskie polityka holokaustu spowodowała, że prawie wszyscy zginęli. Nie dziwi więc, iż w roku 1947 na obszarze Świętochłowic odnotowano tylko 5 Żydów. Po wojnie także przez Świętochłowice przejeżdżali Żydzi, wszak w styczniu 1946 roku Górny Śląsk i Zagłębie Dąbrowskie to, po Dolnym Śląsku, największe skupisko Żydów“. Nie wiemy czy ktoś z nich osiedlił się w Świętochłowicach. Potem nastąpiło zlikwidowanie albo upaństwowienie przez władze komunistyczne większości instytucji i placówek żydowskich (przełom lat 1949/1950). Mimo to kilka małych sklepików żydowskich istniało w Świętochłowicach niemal po lata osiemdziesiąte XX wieku. Nic o nich nie wiemy. Nie wiemy też nic na temat emigracji świętochłowiczan (pochodzenia żydowskiego) po marcu 1968 roku.
(map)

15-12-2014 5363

 

Komentując treści w portalu Świętochłowicki.pl użytkownicy akceptują regulamin i politykę prywatności portalu. Redakcja zastrzega sobie prawo do edycji lub usuwania treści niezgodnych z prawem lub regulaminem, naruszających dobre imię właścicieli lub redakcji oraz podszywających się pod zarejestrowanych użytkowników.

Dodaj komentarz

Komentarze

    • Może warto trochę z dystansem podchodzić do tego typu stron "informacyjnych" i sensacji, które można na nich znaleźć.
  • W internecie jest lista śląskich żydów u władzy i jest na niej Kostempski, czyli co on jest zydem?
    tu można zobaczyć https://jewsgatepoland.wordpress.com/
  • MK.komentarz podsumowano należycie -1. Z faktów się nie kpi. To poważna sprawa.
  • aaaaaaaaa i z mają rację. W Świonach też.
  • do orthodox . W Świetochłowicach też rządzą, wystarczy jedno spojrzenie.
  • No to mnie nakusiliście, zostanę żydem, będę rządził światem i miał kupę kasy.
    • Tyle wiesz co zjesz, poczytaj troche, źródeł jest masa
      Ta rasa dąży do wladzy absolutnej wszędzie a w Polsce żyje ich ok 5 milionów, większość to politycy, sędziowie, notariusze, adwokaci i całe hordy urzędników. Jest ich też trochę w Świonach choć mało kto o tym wie. Też rządzą.
  • Wszelkie zło pochodziło od tych bogatych żydów amer, Ci biedni przechodzili taką samą gehennę jak Polacy, a może i większą, szczególnie w obozach zagłady. Aktualnie też bogaci Żydzi rządzą światem.
  • co roku na swieta wisza na przeciw gwiazdy dawida czyli w Chorzowie jest ich duzo w ratuszu.JUDE RAUS WSZELAKA OHYDA POCHODZI OD zyda (dzisiejszy problem z muzulmanami)
  • Polecam bardzo ciekawy artykuł na temat zydowskiego oszustwa na jednym z blogów. Kto przeczyta zmieni diametralnie swój punkt widzenia na te rasę
    http://thewordwatcher.blogspot.com.au/2012/09/od-kaina-do-chazarii.html
    • Taki mamy naród, zagonili nas do roboty przez cały dzień to sie nie ma co dziwić że ludzie nie mają czasu na wzięcie sprawy w swoje ręce i kontrolę. Nie mamy po prostu siły i czasu juz na to. Zachowujemy sie jak zwierzęta walcząc o łup zamiast zagryźć myśliwych
  • Dziś prawdziwych żydów już nie ma. Albo nie, są, jest ich garstka, to ortodoksy których jest zaledwie garstka. Światem, Polską też, rządzą pseudożyci, chazarowie, syjoniści, którzy w imię swoich ciemnych interesów zgromadzili bliony dolarów i wyciągają ostatnie tchnienia z wszystkich narodów świata. Bankierzy, mówi sie że 13 rodzin rządzi światem, wszystkie żydowskie. A jak w Polsce? Wszyscy możemy przeczytać w internecie skąd się wziął KOR, kto jest Michnik, Wałęsa ilu syjonistów siedzi w polskiej władzy. A wy małe polaczki harujcie po 16 godzin dziennie po to, żeby syjoniści srali pieniedzmi i pieniedzmi sie wycierali
  • Nie tylko żyła ale żyje nadal! Kto ma oczy niech patrzy! Kto szuka ten znajdzie!

copyright (c) 2013 - 2015 Przegląd Świętochłowicki     •     wszelkie prawa zastrzeżone     •     Regulamin portalu

Poprzez przesyłanie treści tekstowych, opinii, zdjęć i filmów oraz dodawanie komentarzy i postów, użytkownicy wyrażają zgodę na nieodpłatne publikowanie tych treści na stronach portalu www.swietochlowicki.pl

Nawigacja

Nasza społeczność